← Wszystkie artykuły

Golden Beach

Świńska plaża w Rovinj – najbardziej wyzwolona arena pod gołym niebem w Chorwacji 🐷🍑

Witamy w Rovinj – najbardziej urokliwym mieście zachodniego wybrzeża Istrii.

schweinchen
Historyczne medium Golden Beach · przypisane z eksportu WordPress · oryginał zachowany w archiwum

Witamy w Rovinj – najbardziej urokliwym mieście zachodniego wybrzeża Istrii.

Malownicze uliczki, lodziarnie w pastelowych kolorach, dzwonnica jak z włoskiej baśni. Wszystko wygląda jak z katalogu. A jednak kilka kilometrów na północ leży miejsce, które z tą pocztówkową idyllą nie ma absolutnie nic wspólnego.

Miejsce, o którym od lat pisze się na forach, poleca po cichu i które dla wielu stało się najbardziej osobliwym chorwackim przeżyciem życia.

Jego nieoficjalna nazwa: Świńska plaża.

A to, co się tam dzieje, jest… powiedzmy tak: nie dla nieletnich.


To nie jest zwykła plaża naturystyczna

Oficjalnie miejsce nazywa się Punta Križ.

Leży w otwartej zatoce przed Kanałem Limskim, blisko naturystycznego kempingu Valalta, znanego raczej z zadbanej, rodzinnej nagości.

To, co dzieje się na dzikszym, nieoficjalnym odcinku na północ od niego, to zupełnie inna liga.

Świńska plaża nie jest miejscem dla nieśmiałych początkujących naturystów.

To rodzaj klubu swingerskiego pod gołym niebem bez selekcjonera, połączenie natury, nagiej skóry i pozbawionej granic komunikacji ciałem.


Co naprawdę się tam dzieje?

Krótka odpowiedź: seks. Grupowy. Na zewnątrz. Przed publicznością.

Dłuższa odpowiedź:

• Ludzie spotykają się tu nie po to, by pływać,

• nie po to, by czytać,

• ani na romantyczny piknik.

Przychodzą, by się pokazać. Obserwować. I być obserwowanymi.

To, co dzieje się w tej skalistej zatoce, jest mieszanką ekshibicjonizmu, podglądactwa i spontanicznej dynamiki grupowej, osadzoną w śródziemnomorskim krajobrazie.

Jedni przychodzą popatrzeć, inni uczestniczyć, a jeszcze inni trafiają tu przypadkiem i wycofują się tyłem.


Skąd nazwa „Świńska plaża”?

Nazwa oczywiście nie jest oficjalna.

Pochodzi od miejscowych – na wpół rozbawionych, na wpół zirytowanych.

Opisuje to, co można tam regularnie zobaczyć: rodzaj ludzkiego chlewika, w którym każdy robi, co chce, bez oglądania się na sąsiadów, porę czy widzów.

„Ludzie zachowują się tam jak zwierzęta – ale dobrowolnie.”

powiedział mi starszy rybak, gdy zapytałem go o to miejsce.

I tak – właśnie takie jest: dzikie, bezwstydne i całkiem różowe.


Kto tam chodzi?

Lista gości jest równie barwna jak samo Rovinj:

• Pary swingerskie w trybie wakacyjnym

• Turyści-podglądacze z lornetką i kremem do opalania

• Ekshibicjoniści, którzy nie przepuszczą żadnej sceny

• Ciekawscy, którzy zbyt późno zorientowali się, gdzie trafili

Publiczność przyjeżdża z całej Europy. Atmosfera jest swobodna, dopóki przestrzega się nieoficjalnego kodeksu:

Patrzeć można. Gapić się nie. Zdjęcia? Absolutnie zakazane.


Dla kogo ta plaża nie jest odpowiednia?

Dla wszystkich, którzy nie mają ochoty na takie rzeczy:

• Rodzin z dziećmi

• Osób wstydliwych

• Ludzi, którzy uważają, że naturyzm oznacza „wolność bez cielesnego kontaktu z obcymi”

Świńska plaża nie jest miejscem na spokojny odpoczynek ani klasyczne popołudnie nad morzem.

To miejsce dla ludzi, którzy dają sobie pełną swobodę – i robią to bardzo konsekwentnie.


Czy to w ogóle legalne?

Naturyzm ma w Chorwacji długą tradycję.

Jest powszechny i akceptowany społecznie, ale to, co dzieje się na Świńskiej plaży, nie jest oficjalnie nigdzie dozwolone, choć nieoficjalnie bywa tolerowane.

Dopóki nikt nie składa zawiadomienia, nie ma tam nieletnich, a wszystko odbywa się dobrowolnie, państwo – jak często – odwraca wzrok.

A Rovinj latem i tak ma zupełnie inne zmartwienia.


Wniosek: najdzikszy odcinek chorwackiego wybrzeża?

Zdecydowanie.

Świńska plaża nie jest sekretną wskazówką dla miłośników słońca, lecz otwartym zaproszeniem dla wszystkich, którzy potrafią coś zrobić z nagą skórą – w najbardziej dosłownym sensie.

Jest:

• przygodą dla jednych,

• koszmarem dla innych,

• i niewiarygodną anegdotą dla wszystkich, którzy trafili tam przypadkiem.

Nie musisz jej odwiedzać.

Ale jeśli to zrobisz, z pewnością nigdy jej nie zapomnisz.


Byłeś tam? A może tylko o niej słyszałeś?

Napisz w komentarzach – anonimowo, pod pseudonimem albo całkiem otwarcie.

Jesteśmy Golden Beach Tours. Nie oceniamy. 🐷